Edynburg. Co warto zobaczyć?
Szkocja...
Barwna kraina pełna legend i baśniowych zamków. Kraina słynąca z whiskey i specjału szkockiej kuchni-haggis. Kraj w którym narodził się golf, ludzie mają rude włosy, a mężczyźni przebierają się w spódnice i grają na dudach. Schronienie potwora z Loch Ness-Nessie.
Baśniowe krajobrazy Szkocji inspirują artystów od lat. Podziwiać możemy je oglądając przygody Jamesa Bonda w Skyfall-nagroda za najlepsze zdjęcia Rogera Deakinsa! W Szkocji kręcono również serial Outlander, a także Grę o Tron.
Powstał także tutaj Harry Potter oraz Sherlock Holmes.
A co najważniejsze ze Szkocji pochodzi mój ulubiony komik, Daniel Sloss :))
![]() |
| Krztynka Anglii musi być ;) Warto pamiętać o tym, że szkocki akcent zdecydowanie różni się od londyńskiego Cockney. Szkoci bardzo wyraźnie wymawiają "r". |
Edynburg- bijące serce Szkocji
Cieszy się opinią najbardziej zielonego miasta w UK.
Rzeczywiście spacer po Edynburgu to gratka dla miłośników przyrody! W mieście znajdziecie bardzo wiele pięknych parków, takich typowo brytyjskich, trochę zaniedbanych, cieszących się własnym życiem. Miłośnicy plaż również będą usatysfakcjonowani, ponieważ miasto ma dostęp do morza, a Portobello Beach jest miejscem w którym można je podziwiać. Warto zabrać ze sobą ciepłe ubranie i czapkę, pamiętając o tym, że wciąż jesteśmy w kraju, gdzie pada i wieje dość często i mocno. ;)
Edynburg dostarcza atrakcji również miłośnikom górskich wycieczek. W mieście jest kilka szczytów na które można wejść, by podziwiać jego piękną panoramę. Szczególnie polecam Calton Hill i Arthur's seat!
![]() |
| The Meadows- szkockie Pola Mokotowskie |
Arthur's Seat
Jest to najwyższy szczyt Edynburga, znajduje się w samym centrum Holyrood Park. Wznosi się na 251m. n.p.m. Jestem pewna, że z tą przechadzką poradzi sobie nawet niewprawiony piechur. My zdecydowaliśmy się na spacer wczesnym wieczorem, by móc podziwiać zachód słońca (no nie całkiem to się udało) roztaczający się nad panoramą miasta. Widoki zapierają dech w piersiach! Ponoć z tego miejsca król Artur przyglądał się zakończonej porażką bitwie swej armii z Piktami.
Wracając wybraliśmy trasę prowadzącą przy jeziorze Św. Małgorzaty (St. Margaret's Loch- Loch oznacza w jęz. Gaelic jezioro, dlatego w Szkocji znajdziemy ich bardzo wiele ;) ). Jest to płytkie, sztuczne jezioro, które cieszy się popularnością wśród tutejszych łabędzi.
Dean Village
I o mały włos byśmy tutaj nie trafili! Po przeczytaniu opinii, że jest to miejsce przereklamowane i nudne dziewiczą wioskę zostawiliśmy sobie na ostatni dzień naszego spaceru po mieście. Nie dajcie się jednak zwieść! Tutaj absolutnie trzeba trafić! Miejsce jest jak z bajki, a raczej z Simsów: Średniowiecze ;)
Raj dla wszystkich fotografów. Z niezliczoną liczbą starych kamienic. Spacerując przy rzece Leith tzw. Dean Path trafiamy na Water of Leith Walkway. Mijamy Dean Bridge, liczne niewielkie wodospady i spiętrzenia wody. Miejcie oczy szeroko otwarte, gdyż w rzece znajduje się nagi mężczyzna stojący po kolana w wodzie (co jest zastanawiające) !
![]() |
| Jestem bardzo ciekawa dlaczego ten mężczyzna stoi w wodzie nagi? Jeśli ktoś zna odpowiedź proszę o komentarz:) |
Royal Botanic Garden Edinburgh
Kolejne miejsce dla miłośników przyrody. Jest to drugi z najstarszych brytyjskich ogrodów botanicznych, założony w 1670 roku przez dwóch...lekarzy. Znajduje się tutaj olbrzymia palmiarnia, ja jednak zakochałam się w Chinese Hillside, gdzie zobaczyć można największą kolekcję chińskich roślin na świecie! W ogrodach jest wiele wiewiórek, które proszą przechodniów o orzeszka ;)
![]() |
| Z ogrodów rozciąga się widok na Calton Hill, a jeszcze dalej ujrzycie Arthur's seat. |
Calton Hill
Czy wiedzieliście, że Edynburg ma własny Akropol? To tutaj każdego roku 30 grudnia kończy się wielka parada z pochodniami Hogmanay, a rozpoczyna świętowanie Nowego Roku! Wzgórze jest pełne zabytkowych pomników i rzeźb. Jest to idealny punkt obserwacyjny z którego podziwiać można panoramę miasta.
Czas na coś dla fanów historii, gdyż w samym centrum miasta znajduje się symbol Szkocji- zamek, którego budowa rozpoczęła się już w XII wieku!
Edinburgh Castle
Jedna z najstarszych fortec w Wielkiej Brytanii. Zamek wznosi się na wygasłym wulkanie! Warto pospacerować po dziedzińcu. Zamek można odpłatnie zwiedzać lub zamiast tego wybrać się dalej, ponieważ okolica oferuje wiele atrakcji! Między innymi piękne Princes Street Garden, w których oczarowała mnie niebiańska fontanna Ross Fountain. W ogrodach znajduje się pomnik niedźwiedzia Wojtka, który cieszy się popularnością wśród fotografów :)

Old Town
Od zamku do starego miasta dzieli nas jedynie kilka kroków.
Polecam wejść do okolicznych sklepów z pamiątkami. Znaleźć można w nich bowiem piękne ubrania, zdobione tartanem, jest ich tak wiele, że zdecydowanie przyprawiają o zawrót głowy ;) Na Starym Mieście, oprócz zabytkowych budynków, można również spotkać Szkotów, którzy umilają turystom czas, grając na dudach. Nam udało się też spotkać Hiszpan w kiltach, którym najwidoczniej zima nie straszna.
Niedaleko znajduje się również siedziba The Scottish Whiskey Experience dla wszystkich tych, którzy pragną zgłębić wiedzę o szkockim trunku.
Harry Potter i Edynburg
To właśnie w Edynburgu J.K.Rowling pisała swoją książkę. Miasto było źródłem licznych inspiracji dla pisarki. Popularnością wśród fanów cieszy się The Elephant House, gdzie miały powstać pierwsze książki o Harrym Potterze. Inspiracją miała być również Potterow Street, jak i George Heriot's School.
Co mnie najbardziej chwyciło za serducho to Greyfriars Kirkyard, który znajduje się obok wspomnianej szkoły. Kirk oznacza kościół. I tak ... jest to cmentarz. Ale jaki! Pełen okazałych grobowców nie z tej epoki. Odbywają się tutaj też nocne wycieczki z duchami. W tym miejscu warto wspomnieć, że Edynburg jest uznawany za jedno z najbardziej nawiedzonych miast na świecie. Znajdują się tutaj nagrobki, które były inspiracją dla J.K.Rowling (Toma Riddle, William McGonnagall, Elisabeth Moodie).
Koniecznie zobaczcie również pomnik Greyfriars Bobby, poświęcony psu, który czuwał przez niemal 14 lat przy grobie swego właściciela Johna Graya.
![]() |
| Greyfriars Kirkyard |
Victoria Street
Najbardziej fotografowana ulica w mieście. Pełna kolorowych kamienic. Jeśli chcecie zobaczyć wszystkie kolory tęczy w jednym miejscu to właśnie tutaj! Była inspiracją dla ulicy Pokątnej, w której Harry Potter kupił przybory szkolne na pierwszy rok w szkole magii:) Na Victoria Street znaleźć można sklepy poświęcone w całości czarodziejowi! Do dwóch z nich weszliśmy i była to świetna okazja żeby zrobić sobie zdjęcie w stroju czarodzieja z magiczną różdżką ( w dodatku bezpłatnie!) ;)
![]() |
| najbardziej instagramowa ulica w Szkocji |
Muzea
Jest ich bardzo wiele i tak jak w całej Szkocji i tutaj są darmowe! Polecam Wam szczególnie National Museum of Scotland, które mnie przywiodło owieczką Dolly (tak, to pierwsze sklonowane zwierzę w 1996!). W pamięci zostały mi też wystawy poświęcone modzie, ale muzeum ma 7 kondygnacji, więc każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego!
My odwiedziliśmy też The Writers' Museum (przeuroczy budynek, warto wejść do środka żeby zobaczyć jak wyglądają szkockie kamienice wewnątrz), Museum of the Mound (gdzie trafiliśmy przypadkowo-polecamy tylko jeśli interesują Cię pieniądze ;) ). Warto za to zajrzeć do Scottish National Gallery. Sekcja impresjonistyczna szczególnie przypadła mi do gustu:)
![]() |
| The Writers' Museum |
I ostatnie muzeum w którym byliśmy jest dla odmiany płatne, ale zdecydowanie warto się tam wybrać! A mowa o Surgeons' Hall Museum, czyli muzeum chirurgów. Wypełnione po brzegi realnymi preparatami patologicznymi. Żeby je wszystkie obejrzeć potrzeba paru godzin. Gratka dla wszystkich medyków! Większość eksponatów przedstawia szczególne deformacje, zwyrodnienia, których nie sposób obejrzeć nawet na lekcji anatomii. Polecam wszystkim studentom kierunku lekarskiego, ale też stomatologii. Oczywiście wszystkim innym również.
Pałac Holyrood
Znajduje się on na końcu The Royal Mile (Królewska Mila ciągnie się od Edinburg Castle i kończy się właśnie tutaj). Pałac jest rezydencją monarchów brytyjskich w Szkocji. To tutaj zatrzymuje się królowa :) Moim zdaniem wygląda bajkowo, prawie jak ten Disneya.
![]() |
Jednorożec- narodowe zwierze Szkocji.Za jego naturalnego wroga uważa się lwa, symbol Angli. |
Closes
Idąc Królewską Milą co rusz napotykamy tzw. closes, są to boczne alejki. Warto skręcić w kilka wybranych i zobaczyć co skrywają. Są zazwyczaj bardzo wąskie, co dodatkowo dodaje im uroku.
Edinburgh Playhouse
Jeśli znacie angielski, warto przemyśleć wizytę w szkockim teatrze. My wybraliśmy się na Króla Lwa Disneya. I było to istne show! Wspaniała muzyka, rewelacyjna scenografia, żyrafy na szczudłach. Poza tym atmosfera jest naprawdę bardzo luźna. Spotkać tu można każdego, a przy okazji napić się piwa w bufecie teatralnym ;) Jest to niezapomniane doświadczenie.
W Edynburgu spędziliśmy cztery dni. I powiem wam, że to było za mało ;) Miasto ma wiele do zaoferowania zarówno dla sympatyków przyrody jak i entuzjastów historii. Nawet smakosze nie pogardzą tą wycieczką. Wypijecie tu prawdziwą whiskey i zjecie oryginalny haggis. Piwa kraftowe, tutejsze ciders też uśmiechną się do was z półki ;) Ale o jedzeniu napiszę już w kolejnym poście... Nie pożałujecie tej wyprawy. Wierzcie mi, bo ja w Edynburgu się zakochałam. Jest to miejsce w którym zdecydowanie mogłabym zamieszkać!
![]() |
| Scott monument- Walter Scott był cenionym, szkockim poetą |
Be happy while you're livin, for you're a long time dead. -Scottish Proverb
Jeśli chcecie przeczytać o największym mieście w Szkocji Glasgow zapraszam tutaj:
https://joyful-universe.blogspot.com/2020/04/czy-efekt-glasgow-istnieje-naprawde.html
Byliście? Jakie są wasze ulubione miejsca w Szkocji?
https://joyful-universe.blogspot.com/2020/04/czy-efekt-glasgow-istnieje-naprawde.html













































Komentarze
Prześlij komentarz