Filmy o Dalekim Wschodzie, które warto obejrzeć.
Taki ten świat zakręcony, że Zachód zachwyca się Wschodem. Wschód próbuje się upodobnić do Zachodu. Niestety nie wiem co sprawiło, że kultura Wschodu jest tak różna od kultury Zachodu, ale jedno wiem na pewno: Warto uczyć się od siebie nawzajem. Z takim przesłaniem zebrałam pięć filmów z motywem Azji wschodniej, które przybliżają filozofię i styl życia jej mieszkańców. Mam szczerą nadzieję, że filmy te Wam się spodobają i zmienią sposób patrzenia na życie :)
Hero
2002, Zhang Yimou
film chińsko-hongkoński
akcja/dramat
Tajemniczy bezimienny wojownik relacjonuje królowi swoje potyczki z bezlitosnymi zabójcami.-filmweb
Hero to wspaniała wyprawa do czasów, kiedy to Chiny były krajem złożonym z siedmiu oddzielnych królestw. Krajem, którym targały krwawe wojny domowe. Albowiem każdy z siedmiu władców chciał zdobyć państwo na wyłączność. Jednego z nich poznajemy bliżej-władcę kraju Cin, który pragnie zjednoczyć owe ziemie. Przeszkodzić mogą mu w tym jedynie zamachowcy, którzy nie raz stanowili już zagrożenie dla jego życia. Władca wpada zatem na pomysł i w zamian za pokonanie zamachowców obiecuje wielkie bogactwo i spotkanie z nim samym. Tak więc do pałacu przybywa Bezimienny, który twierdzi, że pokonał przeciwników władcy. Bezimienny zaczyna opowiadać swoją historię...
Jego wywody przerywa jednak Król, który uważa, iż to co mówi wojownik nie jest prawdziwe, a cel wizyty jest tak naprawdę inny. Zabójstwo jego samego.
W filmie ta sama historia została przedstawiona z różnych perspektyw. W każdej wersji posłużono się inną kolorystyką oraz odmiennymi kostiumami. Film warto obejrzeć dla samych efektów wizualnych. Operatorem kamery był sam Christopher Doyle, a efekt jest naprawdę zniewalający! W Hero obejrzycie najpiękniejsze sceny walki w historii kina. Sceny walki, które przypominają zjawiskowy taniec. Całości dopełniają piękne krajobrazy Chin. Sam reżyser przewędrował setki kilometrów, by znaleźć odpowiednie tło dla każdej sceny. Wraz z 300 osobową ekipą zjeździli niemal całe Chiny. Było warto, ponieważ zdjęcia zapierają dech w piersiach!
Hero to film zagadka po którego obejrzeniu zdałam sobie sprawę jak wiele wiedzy brakuje mi, obywatelki Zachodniego świata, aby zrozumieć symbolikę oraz kulturę Dalekiego Wschodu.

Ostatni samuraj
2003, Edward Zwick
film amerykański
film wojenny/akcja
Weteran wojny secesyjnej przypływa do Japonii pod koniec 1870 roku, aby szkolić żołnierzy cesarza Mutsuhito.-filmweb
Film opowiada historię żołnierza-weterana, nałogowego alkoholika, a przy okazji Amerykanina, który zostaje zatrudniony by szkolić wojsko japońskiego cesarza do walki ze sprzeciwiającymi się jego władzy samurajami. Los sprawia, że podczas jednej z walk generał zostaje pojmany przez samurajów i trafia do niewoli. Niewoli, która wcale takowej nie przypomina. Amerykanin dostaje najlepszą opiekę, poznaje Kodeks Samurajów, uczy się języka i stopniowo kwitnie w nim miłość do tej Japonii, którą poznał dzięki samurajom. Przemiana, która się w nim dokonała sprawia iż w następnym pojedynku generał stanie już po innej stronie i będzie walczył u boku przywódcy samurajów- Katsumoto.
Czy film amerykański o kulturze Dalekiego Wschodu może być udany? Różne są zdania na ten temat. Oglądając Ostatniego samuraja niestety czuć, iż jest to kino hollywoodzkie, które troszkę w tym wypadku nie pasuje. Mimo wszystko film warto obejrzeć. Chociażby ze względu na ogrom pracy włożony w jego przygotowanie. Odgrywający główną rolę Tom Cruise spędził ponad rok na zgłębianiu tajników Bushido, nauce języka japońskiego oraz sztuki walki mieczem. Jego ciężką pracę widać na ekranie.
Film wyróżnia się piękną ścieżką muzyczną, której autorem jest słynny Hans Zimmer. Muzyka jest wielkim atutem tej historii dodając dramaturgi, wtedy gdy potrzeba.
Bez wątpienia jest to bardzo ciekawa historia, która porusza ważne i zaniedbywane w dzisiejszych czasach tematy, takie jak honor i miłość do ojczyzny oraz pozwala poznać kulturę samurajów od środka.

Złodziejaszki
2018, Hirokazu Koreeda
film japoński
kryminał/dramat
Pięcioosobowa rodzina mieszka pod jednym dachem, utrzymując się z dorywczej pracy i drobnych kradzieży. Przybycie bezdomnej dziewczynki zbliża krewnych do siebie.-filmweb
Na film natrafiłam zupełnie przypadkiem skacząc po propozycjach na Netflixie i okazał się być strzałem w dziesiątkę! Złodziejaszki to opowieść o rodzinie poskładanej z różnych osobowości, opowieść o rodzinie nie biologicznej, ale takiej jakby bardziej...prawdziwej? Może bardziej zżytej. Wszystkich członków połączyła bieda i wspólne priorytety. Każdy tutaj żyje w myśl zasady, iż żadna praca nie hańbi, a czasem nawet lepiej jest nie pracować. Filmowy tata jest mistrzem drobnych kradzieży, a swoją życiową wiedzę przekazuje od najmłodszych lat dzieciom, które wysłuchują, że to co jest w sklepie przecież do nikogo nie należy. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie wątpliwości jednego z dzieci, czy owy tata ma rzeczywiście rację. Z czasem na wierzch wychodzą podejrzane wydarzenia z przeszłości i okazuje się, że rodzinę łączy a zarazem dzieli znacznie więcej.
Film Złodziejaszki z właściwą ironią krytykuje obecny na świecie porządek. Wprowadza własne zasady, sprawiając, że na naszą moralność pod koniec seansu zaczynamy patrzeć z większym dystansem. Pełna kontrastów rodzina skłania do przemyśleń na temat własnych relacji z bliskimi. Czy możemy nazywać rodziną osoby z którymi wiążą nas jedynie więzy biologiczne? Czy w rodzinie można patrzeć na bliskich wciąż krytycznym okiem i nie okazywać im wsparcia? A może jest coś więcej niż tylko biologia? Dobro, zrozumienie, czułość? Obejrzyjcie ten film to odpowiedź będzie dla Was jasna. Ja już wiem i całym sercem jestem z tą szaloną, pokręconą japońską rodzinką.

Spragnieni miłości
2000, Wong Kar-Wai
film hongkoński
dramat/romans
Hongkong 1962. Su i Chow wynajmują mieszkania w tej samej kamienicy. Oboje osamotnieni z powodu nieobecności małżonków zaczynają darzyć się uczuciem.-filmweb
Czy można stworzyć film pełen namiętności bez ani jednaj sceny erotycznej? Okazuje się, że jak najbardziej! Wong Kar-Wai stworzył w moim mniemaniu prawdziwe arcydzieło. Historia toczy się w latach 60' w Hongkongu, długo przed rewolucją seksualną. Są to czasy kiedy nacisk kładło się na tradycyjne wartości oraz ogładę towarzyską. Wiedzą o tym doskonale nasi bohaterowie Pani Chan i Pan Chow- samotni, zdradzani i tkwiący w związkach, które istnieją wyłącznie na papierze. Zaczyna łączyć ich coś niezwykłego. Czy wezmą sprawy w swoje ręce?
Opis przywołuje obrazy typowego hollywoodzkiego romansidła, ale film w żadnym stopniu hollywodzkiego kina nie przypomina. Tutaj akcja rozwija się powoli, subtelnie, delikatnie. Brak wielkich wzniesień i upadków. Nic nie zostaje powiedziane wprost. Nie usłyszycie żadnych wygórowanych wyznań miłości ani żadnych wielkich obietnic. O rodzącym się uczuciu możemy się tylko domyślać sugerując się pełną tęsknoty muzyką podczas scen, gdy bohaterowie mijają się w drzwiach. Przelotne spojrzenia, niewypowiedziane słowa, omyłkowy dotyk. To wszystko, a zarazem tak wiele.
Film jest dziełem od strony wizualnej. Atmosferę budują idealnie dobrane kolory, fason ubrań, czy sposób operowania kamerą. Spragnieni miłości to najpiękniejszy film o miłości bez miłości, jaki miałam okazję kiedykolwiek obejrzeć.
Siedem lat w Tybecie
1997, Jean Jacques-Annaud
film amerykański
dramat/film wojenny
Austriacki himalaista, Heinrich Harrer, wyrusza na kolejną wyprawę, lecz z powodu wybuchu wojny nie może powrócić do domu. Podczas przymusowego pobytu w Tybecie poznaje młodego Dalajlamę.-filmweb
Harrer (Brad Pitt) opuszcza swoją ciężarną żonę i wyrusza na wyprawę w celu zdobycia jednego z najwyższych szczytów Himalajów- Nanga Parbat. W tym czasie wybucha II wojna światowa, a nasz bohater wraz z towarzyszami zostają pojmani i trafiają do brytyjskiej niewoli. Wraz z przyjacielem udaje im się uciec z obozu i po dwóch latach wędrówki przez Indie docierają do stolicy Tybetu-Lhasy. W międzyczasie Harrer cały czas stara utrzymać pisemny kontakt ze swoim synem. Pewnego dnia otrzymuje od niego wiadomość, iż chłopiec sobie tego nie życzy. Bohater popada w depresję. Poznaje tybetańskiego przywódcę Dalaj Lamę, którego to ma uczyć o zachodnim świecie. To spotkanie okazuje się być przełomowym momentem w jego życiu. Harrer pod wpływem Dalaj Lamy przechodzi głęboką wewnętrzną przemianę.
Film został pięknie zrealizowany od strony technicznej. Ze względu na zjawiskowe krajobrazy, film spodoba się szczególnie miłośnikom podróży. W istocie film jest podróżą, ale duchową. Podróżą wgłąb siebie. Myślę, że we współczesnym świecie takich filmów potrzeba nam znacznie więcej. Kultura Tybetu zaskakuje i jest inspiracją do stawania się lepszym człowiekiem. Jeszcze bardzo wiele możemy się od Buddystów nauczyć...







Nigdy nie oglądałam tych filmów ani żadnych podobnych. Jednak chętnie obejrzałam Zlodziejaszki :)
OdpowiedzUsuńTo jest co nadrabiać 😄
UsuńMoja mama takie wojenne lubiła oglądać a ja zerkałam na to jako mała dziewczynka :)
OdpowiedzUsuńJa akurat wojennych filmów nigdy specjalnie nie oglądałam 🙈
UsuńHm, nie oglądałam lub ich nie pamiętam, ale zaciekwił mnie ten film z netflixa o złodziejaszkach. Filmy na pewno mogą nam przybliżyć kulturę, ale pewnie jeszcze lepiej byłoby się samemu do różnych krajów azjatyckich wybrać i ją poznać jeszcze bardziej, a takich podróży do Azji to mi się marzy sporo hah :)
OdpowiedzUsuńMi również:)) polecam obejrzeć!
Usuń