3 miejscowości portowe we Francji, które warto odwiedzić.
To była moja trzecia podróż do Francji. Muszę przyznać, że zdecydowanie najbardziej udana. Paryż jest lekko przereklamowany, a Chamrousse zimą nie może się równać że słoneczną Riwierą Francuską.
Kupując bilety lotnicze do Marsylii kierowaliśmy się głównie ich ceną, myśląc że będzie ciepło i przyjemnie, ale nie oczekując zbyt wiele ponad to. Jak bardzo się zdziwiłam!
Wybierając się na Lazurowe Wybrzeże, myślimy przede wszystkim o Saint-Tropez, Cannes, Nicei czy Monako.
Jako, że wypełnione po brzegi plaże nie są czymś co tygryski lubią najbardziej, proponuję Wam dzisiaj mniej szablonowy scenariusz. Zapraszam do trzech absolutnie wyjątkowych miejscowości portowych we Francji, które potrafią rozkochać w sobie do szaleństwa najbardziej zatwardziałe serducha:)
1.Cassis.
Zacznę od Cassis, ponieważ to w tym miejscu oficjalnie rozpoczyna się Lazurowe Wybrzeże i tak rozciąga się na wschód, aż po granicę włoską.
Cassis znajduję się w odległości 30 kilometrów od Marsylii, można tutaj dojechać pociągiem w pół godziny.
Cassis jest malutką miejscowością, z zaledwie 8 tysiącami mieszkańców, położną w morskiej zatoce i otoczoną przez wapienne wzgórza. I ono jest doprawdy urocze! W żadnym razie nie przesadzam. Jest wręcz cukierkowo urocze.Najbardziej w Cassis urzekły mnie kolory. Tutejsze kamienice oczarowują turystów całą paletą barw!
Dewiza miasta brzmi: Kto widział Paryż, a nie widział Cassis, ten nic nie widział.
W stu procentach się zgadzam. Krajobraz rzeczywiście zapiera dech w piersiach. Konkurencję z Paryżem, Cassis wygrywa w przedbiegach.
![]() |
| Niegdyś niepozorna wioska rybacka, dziś Cassis jest popularnym ośrodkiem wypoczynkowym. |
To anielskie miasteczko jest znane głównie z tzw. Calanques, czyli francuskich fiordów. Są to głęboko wcięte w wapiennych skałach, trudno dostępne dolinki ze stromymi ścianami. Mają nawet kilkaset metrów wysokości, co często uniemożliwia bezpośrednie zejście z nich do wody. Bardzo często nie posiadają żadnego dojazdu od strony lądu, dlatego też są popularnym celem przejażdżek statkami wycieczkowymi. Stanowią również atrakcję dla górskich wspinaczy. W internecie można znaleźć wiele wycieczek w te rejony, które są organizowane specjalnie dla biegaczy lub rowerzystów.
My zdecydowaliśmy się konwencjonalnie na spacer po fiordach. Ku naszemu zaskoczeniu na wysokościach odkryliśmy śliczny kościółek, a okazało się nawet, że to tutaj według Antoine de Saint-Exupery przechadzał się Mały Książę.

Życie mieszkańców Cassis skupia w starym rybackim porcie. W Port de Cassis atmosfera jest iście sielankowa! Mieści się tutaj wiele klimatycznych restauracji, w których zjeść można m.in. słynną w regionie francuską zupę rybną Bouillabaisse, niestety koszt tej przyjemności wynosi około 40 euro. W menu znajdziemy też ośmiornice, mule z frytkami, no i oczywiście kultowe już francuskie naleśniki crepes. Ceny w restauracjach są jednak wysokie.
![]() |
| Port de Cassis i jego bajkowe kamienice:) |
![]() |
| W sezonie liczba ludności z 8 tys. może wzrosnąć nawet do 40 tys! |
W bardzo odległych czasach Cassis było często atakowane przez piratów, utrudniając życie mieszkańcom.
Nieco później stało się miejscowością odwiedzaną przez licznych francuskich malarzy-Matisse'a, Dufy'ego, Deraina. Oglądając takie krajobrazy nie sposób w to wątpić!
Cassis obfituje w wiele malowniczych plaż. Dzięki ochronie sąsiednich wzgórz przed wiatrem woda jest bardzo spokojna, więc jest to idealne miejsce na wakacje z dziećmi.
![]() |
Doprawdy trudno uwierzyć, że Cassis nie jest słynne na cały świat. Warto spędzić tutaj co najmniej kilka godzin. Poobserwować odpływające z portu jachty. Poopalać się na jednej z piaszczystych plaż. Pospacerować po francuskich fiordach, a pobyt uwieńczyć degustacją tutejszej kuchni lub jak my udać się bezpośrednio do La Ciotat.
Ciekawostka: cassis po francusku oznacza czarną porzeczkę.
![]() |
![]() |
2.La Ciotat.
Prosto z Cassis udaliśmy się do wyjątkowego La Ciotat. Miasto zamieszkuje prawie 35 tys. ludzi, ale w porównaniu ze znacznie mniejszym Cassis ma się wrażenie, że La Ciotat jest lata świetlne za nim. Tutaj czas się zatrzymał. Aby dotrzeć do portu z dworca trzeba przejść trasę pełną starych drzew, pól i malowniczych działek idąc po wąskich i krętych uliczkach. Podczas tego spaceru czułam się jak w baśniowej krainie sprzed kilku dobrych dekad ;) Droga jest dość wzgórzysta, ale gdy już ją wreszcie pokonamy nagrodzi nas widok pokaźnej plaży. Można tutaj odetchnąć od tłumów. Przejść się pobliskim deptakiem wśród palm i oleandrów. Zjeść lody. Krynica Morska w iście francuskim wydaniu. :)
La Ciotat już takie jest ni to wioska, ni to miasto.
Pewnie zadajecie sobie w tej chwili pytanie, po co więc przyjechać właśnie do La Ciotat?
Otóż to właśnie tutaj bracia Lumiere nakręcili słynny "Wjazd pociągu na stację w La Ciotat", jeden z pierwszych filmów w historii. Podczas premiery tego dzieła widzowie przerażeni uciekali z kina, bojąc się, że pociąg magicznie wyjedzie z ekranu prosto na nich! Na szczęście nic takiego się nie stało. Stacja wciąż się tutaj znajduje. Tak samo jak i najstarsze kino świata! Mowa o Eden Theatre, które po kilku latach przerwy zostało odremontowane i ponownie otwarte.
W La Ciotat mieści się także stocznia jachtowa, która stanowi ważny punkt lokalnej ekonomii.
Nam udało się trafić akurat w porze włoskiego festiwalu i mięliśmy tym samym okazję spróbować pysznej, włoskiej kuchni :) bo inaczej byłoby ciężko biorąc pod uwagę, że w niedzielę Francja zamyka się w sobie i pogrąża w zadumie...tak, że ciężko o otwarte knajpki.
![]() |
| stacja w La Ciotat na której bracia Lumiere nakręcili jeden z pierwszych filmów w historii "Wjazd pociągu na stację w La Ciotat" |
![]() |
| Eden Theatre- prawdopodobnie najstarsze kino na świecie |
Mówi się, że popularna na południu Francji petanque, czyli gra w bulę wywodzi się właśnie z La Ciotat!
Spacerując po miasteczku mięliśmy nawet okazję zobaczyć pomnik jej poświęcony, a także kilku tutejszych graczy podczas popołudniowych rozgrywek:)
![]() |
| Bezkresne plaże w La Ciotat-gratka dla osób, które tak jak ja uwielbiają spacerować:) |
Zdaję sobie sprawę, że La Ciotat nie spodoba się każdemu.
Nie przypomina luksusowych kurortów jak Saint-Tropez ani nawet Cassis.
Nie będę więc was przekonywać, że jest to punkt obowiązkowy wycieczki po Cote d'Azur.
Mnie jednak to miejsce oczarowało swoją dziewiczością tak mocno, że musiałam o nim wspomnieć. Dla wszystkich wrażliwców i osób, które lubią podróże mniej utartym szlakiem, La Ciotat będzie niezapomnianą przygodą!
![]() |
| nawet dla samych palm warto! ;) |
3.Toulon.
Toulon jest największym wśród wyżej wymienionych miast. Liczba mieszkańców wynosi 168 tysięcy. Od wielu wieków Toulon był ważnym portem wojennym we Francji, współcześnie znajduje się tutaj baza francuskiej floty śródziemnomorskiej.
Miejscem szczególnie wartym odwiedzenia jest Muzeum Marynarki Wojennej, które mieści m.in. znakomitą kolekcję starych modeli statków.
Niezaprzeczalnie wielką atrakcją miasta jest jego port, w którym to znajduje się duma Francji-okrętowiec Charles de Gaulle o napędzie atomowym oraz słynne okręty Mistral.
Na tle Cassis i La Ciotat, Toulon wyróżnia się wspaniałym Vieille Ville, czyli Starym Miastem. Spacer po nim jest czystą przyjemnością. Oczarowały mnie kolorowe kamienice, które zostały ozdobione zdjęciami, obrazami i wspaniałymi muralami.
W Toulon jest też bardzo wiele fontann, by obejrzeć, w moim odczuciu, najpiękniejszą z nich trzeba udać się na Place Puget. Miejsce to znajduje się na obrzeżach Starego Miasta, jest znane jako tutejsza oaza, ponieważ zapewnia schronienie przed słońcem podczas upalnych dni.
Największą atrakcją jak dla mnie pozostaje jednak Marche du Cours Lafayette! Jeśli zakupy, targowiska i pchle targi interesują was tak samo jak mnie, ten spodoba się wam na pewno.
Miłość do jedzenia, która charakteryzuje francuzów promieniuje stąd na kilka dobrych kilometrów! Będąc w Toulon trzeba tego doświadczyć. Mnóstwo straganów, kolorowe warzywa, aromaty świeżych owoców. To miejsce aż tętni życiem.

Po obejrzeniu majestatycznego portu udaliśmy się prosto na plaże, a plaże w Toulon są rewelacyjne! Jedna przechodzi w kolejną i zdają się nie mieć końca. Palmy, bielusieńki piasek, śpiewające mewy. Toulon rozkocha w sobie również wszystkich miłośników sportów wodnych. Mięliśmy okazję obserwować poczynania młodych adeptów windsurfingu w jednej z tutejszych szkółek.
![]() |
Jak widać pomimo słonecznej pogody na plażach pustki:) Raj w całym tego słowa znaczeniu! |
W Toulon spotkać można też wielu studentów, gdyż w mieście znajduje się uniwersytet.
Gdy słone świeci na trawnikach zbierają się rodziny na wspólne pilniki w towarzystwie wina i francuskich smakołyków.
Po wizycie w tych miasteczkach zmieniłam swoje dość negatywne z początku nastawienie do wakacji nad morzem, które kojarzyłam wcześniej jedynie z wylegiwaniem się na przeładowanych plażach.
Lazurowe Wybrzeże uwrażliwia na piękno otaczającego nas świata.
Wszystkim zastanawiającym się nad wakacjami na Francuskiej Riwierze serdecznie je polecam!
Zgadzacie się? Czy dodalibyście coś do tej listy?Czekam na wasze komentarze:)
Jeśli marzy wam się podróż do Francji zapraszam na artykuł o Marsylii:











































Nigdy nie byłam we Francji, po Twoich zdjęciach mam ochotę na podróż w tamte okolice:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;*
https://xgabisxworlds.blogspot.com/
Dziękuję serdecznie 🥰 W rzeczywistości jest jeszcze piękniejsza 😊 serdecznie polecam!
UsuńNigdy nie byłam we Francji, pierwsze też słyszę o tych miejscowościach, ale muszę powiedzieć, że pięknie się prezentują na zdjęciach :D
OdpowiedzUsuńZ Francją właśnie tak jest, że te najmniej znane miejscowości robią największe wrażenie :)
UsuńKiedyś bardzo zachwycałam się Paryżem, aż poznałam kolegę, który zwiedził niemalże cała Francję. Usłyszałam wtedy od niego, jaki to Paryż jest przereklamowany i mało interesujący, a jak wiele ma Francja do zaoferowania poza nim. Zdecydowanie u mnie wygrywa Cassis za piękne, malownicze kamieniczki. Nic dziwnego, że swego czasu wielu malarzy tam przebywało.
OdpowiedzUsuńDokładnie! Szkoda, że wielu turystów wybiera tylko Paryż. Jak to mówią Paryż to nie Francja;) Cassis jest zdecydowanie piękniejsze :)
Usuń