Ciemna strona Marsylii.




Marseille Lazurowe Wybrzeże Riwiera francuska



Skuszeni niskimi cenami lotów wybraliśmy się do Marsylii, miasta położonego nad morzem śródziemnym, drugim co do wielkości we Francji. Marseille założona w 600 r.p.n.e. przez Greków,  dziś jest stolicą departamentu Delty Rodanu. 
Brzmi dumnie? Być może.




Marseille Lazurowe Wybrzeże Riwiera francuska vieux port

Marseille Lazurowe Wybrzeże Riwiera francuska vieux port


Tymczasem pierwsze co widzimy po wyjściu z autobusu to góra śmieci. Brud. Śmierdzi. Ledwo da się przejść nie potykając się o leżący na ziemi plastik. Z zaskoczeniem odkrywamy też, że jakoś mało tu francuzów. Czyżbyśmy pomylili loty? Czuję się jak w państwie arabskim. Jak się okazuje co trzeci mieszkaniec Marsylii jest wyznawcą islamu, a imigranci stanowią duży procent ludności miasta.



joyful-universe.blogspot.com



No nic...jakoś to będzie-myślę. W końcu Marsylianka jest hymnem Francji...
Mijamy Dworzec. Budynek niezwykle okazały, jeden z najgustowniejszych w mieście. Zaczepia nas czarnoskóry mężczyzna. Proponuje, że sprzeda nam zioło w niskiej cenie.  Lekko zaskoczeni idziemy jednak dalej. Dochodzimy wreszcie do naszego mieszkania Airbnb. Zgodnie z zasadą, że na francuskim Lazurowym Wybrzeżu czas płynie powoli, a nikomu nigdzie się nie śpieszy, nasz host jest wciąż poza domem. Zaczynam się martwić, że nie będziemy mięli przez tydzień gdzie spać. Dzwonimy, czekamy z walizkami pod drzwiami kamienicy aż ktoś się wreszcie pojawi.  
Mimo wszystko na samotność nie narzekamy, bo po ulicy co chwilkę przebiega jakieś milutkie zwierzątko. Raz szczur, następnym razem myszka, a za nią kot. Wszyscy ucztują. W końcu jest już po 21, a pogoda idealna o tej porze roku, by wieczór spędzić na zewnątrz :) Co ciekawe w lokalnych bistro nie widać kobiet, świętują tylko mężczyźni.  No nic...to nie Paryż.

Nasz gospodarz wreszcie się zjawia. Wysoki, czarne włosy, szczupły. Typowy Francuz. Wreszcie coś pozytywnego-myślę. I nawet mówi po angielsku! Co na tutejsze realia (co się później okazało) jest ogromnie pozytywnym zaskoczeniem.


Jak wygląda francuskie mieszkanie?



Kuchnia wypełniona po brzegi. Różne oliwy smakowe, śródziemnomorskie przyprawy, organiczne dżemy, miód lawendowy. W lodówce chłodzi się wino, czeka na swoją porę ser.  Bagietki. Warzywa i owoce wysypujące się z koszyka. Ekologiczna kawa. Jesteśmy w raju.

A na ścianach plakaty, stare zdjęcia, nagość, historia, podróżnicze inspiracje, moda. W salonie stoi manekin. Obok łóżka gitara. Mieszkanie z duszą. Jakich mało.






Dzień 1.



Marsylia jest miastem portowym, dlatego nasze kroki z bagietkami w dłoni od razu kierujemy w stronę wybrzeża. Nagle sceneria zmienia się o 180 stopni. Mieniąca się woda, nowoczesne jachty, historyczne budynki, statki, wzniosłe kościoły. Port Vieux, czyli dosłownie stary port w całej okazałośc!. Kolejne dni przynoszą coraz to więcej pozytywnych niespodzianek...



Riwiera Francuska

Vieux port Marsylia


Co warto zobaczyć w Marsylii?



Basilique Notre Dame de la Garde



Położona na ponad 160m wzgórzu. Jej wieżę zdobi figura Madonny z dzieciątkiem, która zdaje się czuwać nad leżącym u jej podstaw miastem. Znakomity widok na panoramę miasta. Jeśli ktoś z was miał okazję podziwiać Paryż z wzgórza dzielnicy Montmartre, na którym się bazylika Sacre Coeur , to ten widok zrobi na was jeszcze większe wrażenie!



Marseille Lazurowe Wybrzeże Riwiera francuska

Marseille Lazurowe Wybrzeże Riwiera francuska


Marsylia panorama francuskiego miasta
Basilique Notre Dame de la Garde w oddali, widok z dworca Saint-Charles
Panorama Marsylii, widok z Notre Dame de la Garde. Riwiera Francuska.
Panorama Marsylii- w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej! :)


MUCEM



Muzeum poświęcone krajom śródziemnomorskim. Zamiast jednak wchodzić do środka i pozbawiać się Słońca, my postanowiliśmy pozwiedzać sam budynek z zewnątrz. Jest to prawdziwy diament architektury! Bardzo nowoczesny, pierwszorzędny design.



Lazurowe Wybrzeże. Riwiera Francuska.
Palais du Pharo w oddali
Muzeum w Marsylii
Na tle starych francuskich kamienic MUCEM robi ogromne wrażenie:)



Archipelag Frioul i Chateau d'If



To miejsce polecam szczególnie, gdyż jest inne niż wszystkie, pozwala odetchnąć od samej Marsylii. Archipelag Frioul składa się z czterech wysp. Na dwie z nich można dopłynąć z portu w Marsylii.
Sam przepływ wzbudza już duże emocje. Przygotujcie się na niemałe fale i wielki chlust wody na pokład. Szczęśliwie Słońce praży, co ułatwia wysychanie.
My popłynęliśmy do portu przy wyspie Ratonneau , gdyż z powodu silnego wiatru odwiedzenie Chateau d'If było niemożliwe.
Na wyspie spokojnie można spędzić cały dzień. Widoki są ekstra. Z daleka można podziwiać Marsylię, a także wspomniane Chateau d'If. Wyspy są skaliste, idealne na małą wspinaczkę. Ratonneau jest połączone z kolejną wyspą-Pomegues wybudowaną w 1822 roku tamą.
Wyspy należą do Parku Narodowego Calanque. Znajduje się na nich wiele ruin, pozostałości kompleksów szpitalnych oraz militarnych. Polecam przygotować się na dość spory wiatr.
Dla mniej aktywnych czas można też spędzić na jednej z urodziwych plaż lub usiąść w którejś z sielankowych kawiarni.




Lazurowe Wybrzeże Riwiera francuska Marsylia

Marsylia lazurowe Wybrzeże Riwiera francuska

Lazurowe Wybrzeże Riwiera francuska Marsylia

Archipelag Frioul należacy do Parku narodowego Calanque. Widok na panoramę Marsylii, miasta Lazurowego wybrzeża we Francji.
Archipelag Frioul w oddali, widok s Basilique Notre Dame de la Garde



Zamek If



W XVI wieku na wyspie If, najmniejszej wyspie archipelagu Frioul,  wybudowano twierdzę, która z czasem stała się więzieniem w którym przetrzymywano wrogów politycznych. Więzienie możecie kojarzyć z książki Hrabia Monte Christo napisanej przez Alexandre Dumasa, gdyż to tutaj był przetrzymywany Edmond Dantes, jeden z jej głównych bohaterów.




Zamek If należacy do archipelagu Frioul, Marsylia Francja
Zamek If
Marsylia, Francja, Lazurowe wybrzeże, Riwiera francuska
panorama Marsylii z wyspy Ratonneau
Marsylia, Lazurowe wybrzeże, Francja
Wyspy Ratonneau i Pomegues połączone tamą, a także piękne kwitnące agawy. Rośliny te kwitną tylko raz w życiu!




Gdzie zje weganka w Marsylii?



Bardzo pomocna okazała się aplikacja Happycow, która wyszukuje wegańskie restauracje w pobliżu. Francja nie słynie z kuchni roślinnej, dlatego czasem nie łatwo było znaleźć pożywny posiłek. Jednak zawsze w końcu się udawało :) Polecić mogę Flower Burger w którym serwują burgery we wszystkich kolorach tęczy.








Co ciekawe zupełnie inaczej sprawa się ma w sklepach, gdyż w tych produktów wegańskich jest pod dostatkiem:) W dodatku we Francji panuje moda na organiczne i ekologiczne produkty, których wybór jest ogromny. W sklepach, a tym bardziej w restauracjach przyda się wam znajomość francuskiego, nawet podstawowe bonjour może sprawić, że zostaniecie obsłużeni kompletnie inaczej. Jeśli pierwszym słowem, które wypowiecie po wejściu do piekarni po bułki (tzn. po bagietki) jest hello możecie zapomnieć o miłej pogawędce z ekspedientką ;) Francuzi są bardzo dumni ze swojego języka oraz ze swojej kultury. Potrafią podkreślać to na każdym kroku.

W Marsylii żyje wiele imigrantów, dlatego bardzo popularnym daniem jest tutaj m.in. Tabbouleh- danie kuchni libańskiej. Jest to odmiana sałatki warzywnej z pomidorów i bulguru, z dodatkiem cebuli,czosnku,ogórka i czerwonej papryki. Smak wzbogaca mięta, cytryna i natka pietruszki. Podawane oczywiście z bagietką ;)

Niech was nie zdziwi fakt, że bagietkę dodaje się do każdej potrawy. Do zupy, sałatki, a nawet pizzy! Francuzi zjedzą ją rękoma odrywając po kawałku. 

Południe Francji słynie także z różowego wina. W sklepach, nawet najmniejszych, zawsze jest cały regał poświęcony wyłącznie winom francuskim. Ze świecą można szukać win słodkich, gdyż Francuzi piją jedynie wytrawne, przegryzając bagietką ;)





Warzywniak we FrancjiCo jedzą francuzi?



Czy Marsylia jest bezpiecznym miastem?



Zła sława Marsylii nie wzięła się znikąd. Ubóstwo, kradzieże, włamania, handel narkotykami. Na pewno przybywając tutaj lepiej być świadomym zagrożenia. Często chodząc wieczorami po mieście napotyka się kolokwialnie mówiąc nieciekawe towarzystwo. Lepiej nie wojażować po nieznanych dzielnicach wieczorem, a przynajmniej nie samotnie. Mimo wszystko jednak Marsylia jest miastem, które raczej zachęca do wizyt, aniżeli odstrasza. 




Marseille at night, summer evening
Zauważcie jaki napój trzyma Pani w dłoni ;)



Czy warto odwiedzić Marsylię?



Miasto zachwyca pięknym portem i zabytkowymi budynkami, dlatego zdecydowanie warto. Jednak planując wakacje na francuskim wybrzeżu nie radzę ograniczać się jedynie do Marsylii. My potraktowaliśmy ją raczej jako "punkt wypadowy". Cudowna komunikacja pozwala w krótkim czasie odwiedzić prawdziwe klejnoty, które są na wyciągnięcie dłoni z Marsylii.
Jeśli marzy wam się poznanie bardziej lokalnej Francji i spotkanie jej mieszkańców polecam wybrać się do mniejszych miejscowości, znajdujących się w pobliżu.



riwiera francuska zabytki Marsylii
budynek opery w Marsylii


Gdzie wyruszyliśmy z Marsylii?


Aix-en-Provence- górzyste miasteczko żyjące własnym życiem, popularny punkt wycieczek samych francuzów, znajduje się tutaj góra Sainte-Victoire, którą znacie z obrazów Paula Cezanne, a także dom słynnego malarza

Cassis-urokliwe portowe miasteczko, idealne jeśli chcecie zaznać trochę francuskiego luksusu, znajdują się tutaj słynne fiordy Les Calanques po których przechadzał się Mały Książę

La Ciotat-  pierwszy film, który przeraził widzów, braci Lumiere Wjazd pociągu na stację w La Ciotat, to nakręcono go właśnie tutaj, znajduje się tutaj również najstarsze kino na świecie

Toulon-miasto portowe, znacznie większe od wyżej wymienionych, bardziej nowoczesne, ze znakomitymi plażami, odbywa się tutaj Cours Lafayette-poranny targ na którym można zakupić wszystkie skarby regionu

Avignon-dzięki TGV dojazd do Avignon jest możliwy w krótkim czasie, jest to miasto słynne z wierszy i piosenek dzięki fragmentarycznemu Pont d-Avignon, od 1309 roku miasto było siedzibą papieży, mieści się tutaj Pałac Papieski oraz wiele zabytkowych kościołów






O tych wyprawach napiszę w kolejnym poście, bo wszystkie wyżej wymienione miejsca są nadzwyczajne i wyjątkowe. To właśnie dla nich warto udać się na południe Francji, zwłaszcza jeśli wolicie podróżowanie mniej utartym szlakiem i macie w planach poobserwować życie Francuzów od środka. 




Jeśli macie ochotę przeczytać o moich ukochanych miastach portowych we Francji artykuł znajdziecie tutaj:
https://joyful-universe.blogspot.com/2020/04/3-miejscowosci-portowe-we-francji-ktore.html






Lazurowe Wybrzeże Riwiera francuska Marsylia port

Gare Saint-Charles Marseille
Gare Saint-Charles






Byliście już we Francji? Który region najbardziej skradł wasze serce?
Czekam na Wasze komentarze:)





Komentarze

  1. Byłam we Francji i najbardziej podobało mi się na południu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mnie również południe jak do tej pory oczarowało najbardziej 😊

      Usuń
  2. Z tego co widać to dla architektury jak najbardziej warto tam się wybrać i kiedyś na pewno tak zrobię. Niestety pewnie przed wyruszeniem tam kilka razy się zastanowię czy warto do takiego dość niebezpiecznego miasta jechać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto i tak! Tylko trzeba mieć świadomość, że nie wszędzie jest kolorowo 😄

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty